Artykuły

Łódź. Marek Szyjko wraca do Warszawy

- Nie jest przesadą, jeśli powiem, że to najważniejsze życiowe doświadczenie. Miałem wrażenie, że zsumowałem całą praktykę z pracy w instytucjach kultury i administracji - Marek Szyjko o dyrekcji w Teatrze Wielkim.

Dyrektorowanie w łódzkim Teatrze Wielkim w piątek zakończył Marek Szyjko. Urząd Marszałkowski nie przedłużył mu trzyletniego kontraktu. Nowy szef, Wojciech Nowicki, dyrektor Teatru Jaracza, który teraz pokieruje sceną operową, wraz z Waldemarem Zawodzińskim (szef artystyczny "Jaracza") prowadzi rozmowy z zespołem i przygotowuje sezon.

Zacznie go 1 października "Maria Stuarda" Donizettiego, zrealizowana za dyrekcji Szyjki wspólnie z Teatrem Wielkim w Poznaniu i Operą Śląską w Bytomiu. W Poznaniu premiera już się odbyła. W partii tytułowej kreację stworzyła łódzka primadonna Joanna Woś. Sezon zakończy remont i zamknięcie gmachu przy placu Dąbrowskiego. Dla zespołu to początek trudnego etapu koczowniczego...

Renata Sas: Zostawiając oceny artystyczne tego, co zaproponował pan w Łodzi, zapytam o plany.

- Wracam do Warszawy, właśnie podpisałem dokument i objąłem funkcję zastępcy dyrektora do spraw ekonomiczno-administracyjnych w Teatrze Polskim prowadzonym przez Andrzeja Seweryna - mówi Marek Szyjko.

Ale związki z Łodzią trwają. Co pana wiąże z Filharmonią Łódzką?

- 20 maja rozpocząłem tam audyt mający określić sytuację i przyszłość tej instytucji. Do 15 sierpnia mam przedstawić plan działania na najbliższe lata, pozwalający Filharmonii wydobyć się z tarapatów finansowych.

I jest na to szansa?

- W 80 procentach jestem optymistą. Filharmonia Łódzka to marka i nie powinna ograniczać działalności.

Wykonując menedżerskie zadania był pan związany m.in. z Operą Narodową, Teatrem Roma, a jak w pana osobisty bilans wpisała się Łódź?

- Nie jest przesadą, jeśli powiem, że to najważniejsze życiowe doświadczenie. Miałem wrażenie, że zsumowałem całą praktykę z pracy w instytucjach kultury i administracji. Oceny artystyczne zawsze będą wzbudzać dyskusje. Spotkałem w Łodzi zespół techniczny, jakiego nigdzie nie ma, podobnie jeśli chodzi o zespoły zajmujące się wizerunkiem teatru, a także wielu wspaniałych artystów. Profesjonalizm i lojalność wobec swojej sceny to znakomite wartości. Myślę, że w wielu płaszczyznach działania łódzki Teatr Wielki mógłby stać się wzorem w Polsce. Dla mnie to były ważne trzy lata.

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x

Używamy plików cookies do celów technicznych i analitycznych. Akceptuję Więcej informacji