Artykuły

Szczecin. Muzyka z "Pippi Pończoszanki" na CD

- Testowaliśmy tę płytę na zaprzyjaźnionych dzieciach i ich rodzice już nas nienawidzą, ponieważ ona nie wychodzi z odtwarzaczy - mówi kompozytor Piotr Klimek. Premiera albumu "Pippi Piratka" - w niedzielę.

"Pippi Pończoszanka" [na zdjęciu] w reż. Konrada Dworakowskiego to najpopularniejsze przedstawienie w repertuarze szczecińskiego Teatru Lalek Pleciuga. Nic dziwnego, że szybko doczekało się płyty.

Na albumie zatytułowanym "Pippi Piratka" znalazły się nie tylko piosenki, których posłuchać można ze sceny, ale też utwory, które na nią nie trafiły. Do wszystkich słowa napisał Konrad Dworakowski, a muzykę na rockową nutę - Piotr Klimek.

- Pippi to przecież jedna z najbardziej rockowych postaci, jakie można sobie wyobrazić - uważa kompozytor. - Muzyka dziecięca nie może być dziecinna. Jeżeli już dzieci nasączymy banałem, to ten banał może przejść na resztę życia.

Od dwóch lat regularnie współpracujący ze sobą kompozytor Piotr Klimek i reżyser teatru lalek Konrad Dworakowski nosili się z pomysłem zrobienia przedstawienia, w którym na scenie znalazłby się prawdziwy zespół, wykonujący muzykę na żywo. Inscenizacja Pippi wydawała się wymarzonym pretekstem do zastosowania takiego rozwiązania artystycznego.

W "Pippi Pończoszance" Pleciugi (premiera we wrześniu 2008 r.) gra prawdziwy szczeciński zespół rockowy Doctor Fisher, którego muzycy na scenie są piratami, akompaniującymi śpiewającej Pippi.

- Tu muzycy nie udają - mówi Piotr Klimek. - Piraci, którzy grają muzykę w spektaklu, rzeczywiście grają taką muzykę na co dzień. Autentyczność jest pomysłem na ten spektakl.

- Nie ma w niej infantylności ani muzycznej, ani interpretacyjnej - tłumaczy Maria Dąbrowska, aktorka Teatru Współczesnego, zjawiskowa Pippi w spektaklu Pleciugi. - A na moje interpretacje miały wpływ wcześniejsze doświadczenia z zespołem Pogodno, z którym robiłam musical rockowy "Operafolia".

Płyta jest już przebojem w domu aktorki.

- Moja pięcioletnia córka wszystkie piosenki zna już na pamięć - uśmiecha się Marysia Dąbrowska. - Włączenie tej płyty to sposób, żeby podnieść Ritę z łóżka do przedszkola.

- Testowaliśmy płytę na zaprzyjaźnionych dzieciach i ich rodzice już nas nienawidzą, ponieważ ona nie wychodzi z odtwarzaczy - śmieje się Piotr Klimek.

Trudno się dziwić - już teraz dzieci wychodząc z teatru nucą zadzierzyste, rockowe kawałki, które usłyszały na spektaklu.

Promocja płyty już w niedzielę o godz. 13 w tymczasowej siedzibie teatru w Akademickim Centrum Kultury przy Malczewskiego 10 (dawny Dom Marynarza). Wstęp wolny. Krążek będzie można kupić za 10 zł.

Bilety na spektakl "Pippi Pończoszanka" dostępne dopiero na marzec.

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x