Kalendarium

13 marca 1965

Szewcy w Teatrze Kalambur

Wrocław: premiera Szewców Stanisława I. Witkiewicza w reżyserii Włodzimierza Hermana w Studenckim Teatrze Kalambur we Wrocławiu. Scenografia: Jakub Dąbrowski, Jerzy Jerych. Muzyka: Jerzy Pakulski. W roli Dziwki Bosej debiutowała – jeszcze przed podjęciem studiów aktorskich – Ewa Dałkowska.

Była to faktyczna prapremiera Szewców – zrealizowanych co prawda po raz pierwszy w Teatrze Wybrzeże przez Zygmunta Hübnera (prem. 12 października 1957), ale zdjętych przez cenzurę po pierwszym spektaklu. Wrocławskie przedstawienie zagrano 120 razy w całej Polsce bez ingerencji, choć – jak wspominają aktorzy – na każdym przedstawieniu obecny był „cenzor z Komitetu Centralnego”. Reżysera i cały honorowano nagrodami na różnych festiwalach i przeglądach.

Krytyka uznała spektakl za szczytowe osiągnięcie ruchu teatrów studenckich i doceaniała jego walory artystyczne. „Nic tu z pospolitego »wygłupu«, nic z »ubawu«, nic z łatwizny. Ani śladu jakowejś »zgrywy« młodzieżowej. Dialog – te tasiemcowe dysputy z rozdrażnieniem niby »bebechowatym« i groteskowym jednocześnie przedśmieszkiem, podany jakże czysto, punktowany bezbłędnie, komponowany scenicznie z inwencją . Przedstawienie ma także wyraźnie zarysowany rytm, odmienny w każdym akcie; grają w nim trafnie sprzęgnięte rytmy dialogu i sytuacji, i rytmy plastyczne, i pauzy, i przerywniki, i przyspieszenie” – pisał Józef Kelera (Jeszcze Witkacy i paru innych, „Odra” 1965, nr 5). Rafał Marszałek zauważał: „Hermanowi udało się oddać groteskową rzeczywistość Witkacego, dzięki temu, że nie skorzystał z łatwo narzucającej się konwencji parodystycznej, sztuczność sytuacji, komizm Witkacowskich postaci zostały ujawnione przez zastosowanie chwytu przeciwnego: aktorskie identyfikowanie się z postacią kreowaną, egzaltowane »przeżywanie« roli (Prokurator, Księżna), świadomą siebie demoniczność (Sajetan). W tym przedstawieniu wszyscy jakby rzeczywiście przeżywali swoje dziwne dramaty (a nie: sugerowali, że to przeżycie jest udane) i na tym tle dopiero, prawie niepostrzeżenie rodził się klimat groteski” (Notatki ze studenckiego festiwalu, „Współczesność” 1965, nr 11)

Rafał Węgrzyniak, Janusz Legoń

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x