Scenografia

Trwa wczytywanie

Jan Banucha

Ur. 7 maja 1934, Warszawa, zm. 18 lipca 2008, Szczecin

Scenograf teatralny i filmowy, kostiumograf

Studiował na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Asystenturę odbył pod okiem Władysława Daszewskiego. Po ukończeniu studiów w 1957 podjął współpracę z Teatrem Wybrzeże w Gdańsku, gdzie zadebiutował, przygotowując scenografię najpierw do Aktora Cypriana Kamila Norwida w reżyserii Teresy Żukowskiej (prem. 20 grudnia 1959), a następnie do Nosorożca Eugène’a Ioneski w reżyserii Zygmunta Hübnera (prem. 3 maja 1960). Na stałe związał się jednak z teatrami szczecińskimi: Dramatycznymi (1969–1975), Polskim (1976–1981; 1990–2002) i Współczesnym (1985–1992); okazjonalnie współpracował także z Teatrem Krypta. Choć w 1969 osiedlił się w Szczecinie, często wyjeżdżał, przygotowując scenografię do spektakli wystawianych na scenach dramatycznych i muzycznych wielu polskich miast.

W ciągu długiego życia stworzył dekoracje i kostiumy do ponad 600 spektakli, przede wszystkim dramatycznych. Współpracował także z Telewizją Polską, zaprojektował scenografię i kostiumy do 125 przedstawień Teatru Telewizji i filmów (m.in. Kazimierza Kutza, Andrzeja Wajdy i Andrzeja Kondratiuka). Za swoje prace scenograficzne był wielokrotnie nagradzany. Otrzymał Nagrodę Artystyczną Miasta Szczecina (1992) i Nagrodę specjalną Oko Recenzenta szczecińskich dziennikarzy (1996). Jego realizacje scenograficzne zyskały uznanie i zostały wyróżnione na Festiwalu Teatrów Polski Północnej w Toruniu (1970, 1974, 1982, 1983), na Opolskich Konfrontacjach Teatralnych (1981, 1984, 1986), Kaliskich Spotkaniach Teatralnych (1982) i na Festiwalu Szekspirowskim (1997). W 2005 został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi. Swoje projekty prezentował na dwóch dużych wystawach w Szczecinie: w 1989 w Klubie „13 Muz” („50 lat scenografii Jana Banuchy”) a w 1993 w Galerii Południowej Zamku Książąt Pomorskich.

Współpracował z wieloma reżyserami teatralnymi, m.in. z Zygmuntem Hübnerem, którego był ulubionym scenografem. Z kolei z Ryszardem Majorem oraz kompozytorem Andrzejem Głowińskim stworzył słynny w środowisku teatralnym tercet. Władysław Zawistowski, otwierając wystawę poświęconą ich twórczości (Teatr Wybrzeże 2010) stwierdził, iż „byli to niezwykli ludzie, niezwykli artyści, ostatnia cyganeria-bohema” [Antoniewicz]. Szczególne uznanie zdobyły dwa przygotowane przez nich przedstawienia: Ślub Witolda Gombrowicza (prem. 20 czerwca 1982, Teatr Wybrzeże w Gdańsku) i Matka Stanisława Ignacego Witkiewicza (prem. 14 czerwca 1985, Teatr Współczesny w Szczecinie). Scenografię Banuchy do tych przedstawień cechowała ascetyczność środków i prostota. W niemal pustej, mrocznej przestrzeni scenicznej umieszczonych było zaledwie kilka elementów: w Matce była to lampa z abażurem zwisająca z sufitu w szarym i zimnym pokoju zajmującym całe pudełko sceniczne, w Ślubie – dwa stare fotele czerwienią i zdobieniami odcinające się od prospektu, przedstawiającego amfiladę pustych otworów okiennych, przywołującą skojarzenia z ruinami starożytnego Koloseum, czy amfiteatru; na jej tle Henrykowy gest stwarzania świata na nowo zyskiwał groteskowy i głęboko tragiczny wymiar.

„Matka”, reż. Ryszard Major, scen. Jan Banucha, Teatr Współczesny w Szczecinie, prem. 14 czerwca 1985. Fot. Jacek R. Fijałkowski

W zaprojektowanych przez Banuchę przestrzeniach scenicznych zazwyczaj znajdowały się jedynie niezbędne przedmioty o charakterze symbolicznym, które traktowane były również użytkowo. Scenograf umieszczał je na tle neutralnego, często jednobarwnego, raczej ciemnego tła, pozostawiając dużo wolnej przestrzeni dla działań aktorów. W Czekając na Godota Samuela Becketta (prem. 25 lutego 1983, reż. Stanisław Hebanowski, Teatr Współczesny w Szczecinie) dwubarwny horyzont rozcinało rachityczne drzewo pozbawione liści, co potęgowało wrażenie pustki i zagubienia bohaterów. Na jego tle grali aktorzy umieszczeni na przechylonej płaszczyźnie obitej papą, niczym na dachu świata. Umiejętne użycie przedmiotu-metafory, służyło scenografowi w pierwszej kolejności do podkreślenia linii interpretacyjnej przyjętej przez reżysera. Jednak jego udział w kształtowaniu koncepcji reżyserskiej był znaczący: „Banucha bywał współtwórcą spektakli nie tylko jako partner reżysera, lecz i twórca samodzielny, wyrazisty i obdarzony wyobraźnią, […] świadomy wagi i roli plastyki na scenie” [Liskowacki 2008]. Myślał kolorami, dobierając je odpowiednio do przedstawienia, by podkreślić i wytworzyć odpowiednią atmosferę i klimat dla toczącej się na scenie akcji. „Zestawienie kolorów, czasem jak w Godzinie kota Enquista (prem. 23 kwietnia 1988 Teatr Powszechny w Warszawie, reż. Piotr Cieplak), kontrastowe ich zderzenie, stopień nasycenia, to jeden z zasadniczych środków, jakimi posługiwał sie w pracy nad spektaklem” [Multanowski 1991].

Zemsta, reż. Zygmunt Hübner, Teatr Powszechny, Warszawa, prem. 16 listopada 1978. Na zdjęciu Bronisław Pawlik (Cześnik), Wojciech Pszoniak (Papkin). Fot. Renata Pajchel
„Zemsta”, reż. Zygmunt Hübner, Teatr Powszechny, Warszawa, prem. 16 listopada 1978. Na zdjęciu Bronisław Pawlik (Cześnik), Wojciech Pszoniak (Papkin). Fot. Renata Pajchel

Dotyczyło to także kostiumów, których projekty cechowała misterność i bogactwo form odpowiednio zestrojonych z charakterem postaci i konwencją spektaklu. Kostiumem Banucha podpowiadał aktorowi, jak zbudować postać i wydobyć jej głębie. W słynnej Zemście wyreżyserowanej przez Hübnera (prem. 16 listopada 1978) ubrał aktorów zgodnie z realiami epoki, ale tylko do zdjęcia, które powieszone w foyer oglądali widzowie wchodzący do teatru. Na scenie kostiumy aktorów były niekompletne, sfatygowane dzięki czemu grane przez nich postaci zyskiwały wymiar autentycznie ludzki.

Przez ponad pięćdziesiąt lat pracy Banucha nieustannie poszukiwał ciekawych rozwiązań plastycznych. Nie stronił od eksperymentów. W Weselu (prem. 10 maja 1970, reż. Józef Gruda, Teatr Polski w Szczecinie) ubrał aktorów w kostiumy współczesne, co na początku lat 70. było oryginalne. Do opolskiego Króla Edypa (prem. 19 września 1979, reż. Bohdan Cybulski) stworzył monumentalne dekoracje z aluminium. Wielką wagę przywiązywał do materii, jakiej używał do tworzenia scenografii: dbał o odpowiedni dobór materii, często chropowatej, surowej, zadającej kłam teatralnej butaforce. Dzięki temu potrafił często łączyć konkret z abstrakcją, bogatą symbolikę przedmiotu z realnością świata przedstawionego na scenie.

„Sen nocy letniej”, reż. Józef Gruda, scen. Jan Banucha, Teatry Dramatyczne w Szczecinie, przedstawienie w Sali Księcia Bogusława na Zamku Książąt Pomorskich, prem. 2 lipca 1972.
Fot. Stefan Pleśniarowicz/IT

Nie unikał pracy w przestrzeniach nieteatralnych, Dobrym tego przykładem są głośne przedstawienia przygotowane we współpracy z Józefem Grudą na Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie: Cyd Pierre’a Corneille’a w parafrazie Stanisława Wyspiańskiego (30 kwietnia 1971), Sen nocy letniej Williama Shakespeare’a (prem. 2 lipca 1972) i Antygona Sofoklesa (3 listopada 1977). Jak Banucha traktował tę nieteatralną przestrzeń opisała Dominika Łarionow: „Sala im. Księcia Bogusława została potraktowana jako sceno-widownia. Publiczność siedziała na krzesłach ustawionych w dwa lub trzy rzędy pod wszystkimi ścianami. Nikt z widzów nie widział akcji scenicznej «na wprost», każdy musiał przechylać się raz w lewo, raz w prawo, żeby dobrze zobaczyć, co się dzieje. W centrum przestrzeni znajdowały się pomosty, które połączone ze sobą tworzyły literę T. Aktorzy grali zarówno na nich, jak i na podłodze, tuż przy widzach.” []Łarionow 2020].

Choć dokonania Jana Banuchy czynią go jednym z wybitniejszych scenografów polskich XX wieku, sam skromnie określał się mianem dekoratora.

Bibliografia

  • Grażyna Antoniewicz, Trzej przyjaciele z teatru, „Polski Dziennik Bałtycki” z 4 listopada 2010;
  • Mirosław Baran, Wernisaż wystawy „Trzej przyjaciele z teatru, „Gazeta Wyborcza Trójmiasto” z 3 listopada 2010;
  • Stróżyk Katarzyna, Wciąż obecny, „Kurier Szczeciński” z 2 listopada 2009;
  • Anna Kękuś-Poks, Legenda szczecińskiego, a i polskiego teatru, „Kurier Szczeciński” z 2 listopada 2009;
  • Artur D. Liskowacki, Pusto na czarnej scenie, „Kurier Szczeciński” z 4 sierpnia 2008.
  • Dominika Łarionow, Laboratorium form, czyli o scenografii polskiej 1945–2019, [w:] Zmiana ustawienia. Historia polskiej scenografii teatralnej i społecznej XX i XXI wieku, pod red. Doroty Buchwald i Dariusza Kosińskiego, Warszawa 2020;
  • Andrzej Multanowski, Jan Banucha, [w:] Polska plastyka teatralna. Ostatnia dekada, pod red. Barbary Osterloff i Agnieszki Koecher-Hensel, Warszawa 1991, s. 19.

Materiał filmowy

  • Niezwykły teatralny tercet, TVP Gdańsk, relacja Bożeny Olechnowicz z wernisażu wystawy „Niezwykły teatralny tercet” [reżyser Ryszard Major, scenograf Jan Banucha, kompozytor Andrzej Głowiński] w Teatrze Wybrzeże, 4 listopada 2011 dostępne online: https://gdansk.tvp.pl/3221331/niezwykly-teatralny-tercet.

Dorota Fox (2020)

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x

Używamy plików cookies do celów technicznych i analitycznych. Akceptuję Więcej informacji