Artykuły

Nie jestem mordercą musicalu

- Myślę o "Frankensteinie". Wychowałem się na wersji tego filmu z 1931 roku i go uwielbiam. Myślę o "Mistrzu i Małgorzacie". To jest piekielnie trudno opowiedzieć, żeby nie chodziło tylko o miłość do tego tekstu, a o coś więcej. Oprócz tego za wspaniały materiał dla teatru muzycznego uważam "Chłopów" Reymonta, u którego są wyraziste postacie i wielkie namiętności. Jest muzyka wewnątrz tekstu, jest i kostium. Jest na czym budować - mówi reżyser WOJCIECH KOŚCIELNIAK.

Aby przeczytać artykuł musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na naszej platformie, zapraszamy do bezpłatnej rejestracji.

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x

Używamy plików cookies do celów technicznych i analitycznych. Akceptuję Więcej informacji