Artykuły

Hrabina i... kapusta

"Hrabina" w cyklu "Vivat Opera Polska" w reż. Adama Opatowicza w Operze na Zamku w Szczecinie. Pisze (Mad).

W MINIONĄ sobotę odbyta się w Operze na Zamku ostatnia przed wakacjami odsłona cyklu "Vivat Opera Polska". Tym razem obejrzeliśmy "Hrabinę", a istotną zaletą tego przedsięwzięcia był dowód, iż jest to dzieło bardzo atrakcyjne muzycznie - pełne mistrzowsko napisanych chórów, scen zbiorowych czy arii przyrządzonych wedle najlepszych włoskich wzorów...

Pewnym problemem jest niezbyt ciekawe libretto, które przy braku reżyserskiej inwencji doskwiera jeszcze bardziej. Adam Opatowicz wykazał się przy okazji Moniuszkowskiej "Hrabiny" teatralną fantazją i muzykalnością - obie cechy w przypadku reżysera operowego są niezbędne. Ale nawet najnudniejszego libretta nie można ożywiać "siłowo" i nazbyt szarżując formą (dziwaczny strój Hrabiny i jakieś mgliste analogie do Mozartowskiej Królowej Nocy). Często też pojawiała się na scenie kapusta jako znak... polskości.

Wykonująca partię tytułową Agnieszka Mazur-Świder śpiewała

tym razem nieco mniej nerwowo, ładnie brzmiały niektóre koloratury, choć nadmierna wibracja i krzykliwe wysokie dźwięki - pozostały. Całość poprowadził Piotr Deptuch.

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x

Używamy plików cookies do celów technicznych i analitycznych. Akceptuję Więcej informacji