Artykuły

Pierwsza lepsza

"Wiersz równie płynny jak w poprzednich, układ zaś, prowadzenie i inne zalety nie wyrównują tamtym... bawiono się atoli ciągle, do czego pomogła dobra gra aktorów" ("Kurier Warszawski" - po prapremierze "Pierwszej Lepszej" w Teatrze Narodowym - 1824 r.).

"Osnowa tej sztuki jest zupełnie nowa, a jej wynalezienie tym większą czyni autorowi sławę, gdy rozważymy, jak trudno teraz coś nowego w zawodzie teatralnym utworzyć" ("Rozmaitości" - po premierze lwowskiej 1825 r.).

"Komedia ta tak jest znaną i tyle razy była rozbieraną, że o niej nic nowego napisać nie można..." ("Czas" - po wznowieniu w Krakowie 1854).

Powyższe oceny zachowały żywą aktualność - jak ulał pasują do wczorajszej premiery Teatru TV.

Niewiele więc pozostało do dodania.

Andrzej Łapicki (reżyser spektaklu), który nie tylko lubi, ale także umie "robić" komedie, odgrażał się kiedyś, że przestanie zajmować się komediami, ponieważ są one u nas traktowane niepoważnie. Dobrze się stało, że nie spełnił swojej groźby - dzięki temu mogliśmy spędzić miły i pogodny wieczór.

Spektakl przedstawiony bardzo prosto, lekko, ze świetnie prowadzonym dialogiem wydobył wszystkie walory fredrowskiego humoru i pokazał wszystkie talenty naszych znakomitych komediantów.

Wystąpiły same asy. Danuta Szaflarska - komicznie przeobrażona w pannę Martę, a następnie w uroczą Julię, spokojna i zrównoważona dama - Zofia Mrozowska, Janina Traczykówna oraz pełni uroku i humoru dwaj panowie Andrzej Łapicki i Andrzej Szczepkowski.

Reżyseria TV Anny Minkiewicz. Scenografia Franciszka Starowieyskiego.

P.S. Fragmenty starych recenzji zostały zaczerpnięte z książki "Fredro na scenie" S. Dąbrowskiego i R. Górskiego.

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x

Używamy plików cookies do celów technicznych i analitycznych. Akceptuję Więcej informacji